To oczywiste, że każdy ma prawo się bać po tak przedstawionych faktach w mediach. Ja gdybym nie znała się troszkę bardziej niż przeciętny obywatel na wirusach, to też bym się trzęsła ze strachu. Najspokojniejsza jest Pani Minister Zdrowia, może dlatego, że jeszcze nie ma pierwszych objawów grypy H1/N1. Zgadzam się z opinią mediów, że bagatelizować sprawy nie wolno i w demokratycznym kraju powinniśmy mieć prawo do podjęcia decyzji – szczepić się, czy nie szczepić? Ale z drugiej strony należy nas wszystkich uspokoić i wziąć głęboki oddech przed kolejnymi wypowiedzianymi słowami.
“Od 1 września do 15 listopada 2009 r. na grypę sezonową oraz tę wywołaną wirusem A/H1N1 zachorowało w Polsce 107 tys. 250 osób. Jesienią zeszłego roku odnotowano zaledwie 24 tys. 843 przypadki. – Tak duży wzrost zachorowań świadczy o obecności nowego wirusa A/H1N1, który szybko się rozprzestrzenia. To jest jak gdyby dodatek do tej naszej grypy sezonowej i stąd ten wzrost – stwierdziła minister Kopacz” to cytat z informacje.farmacja.pl.
Należy się zastanowić, czy słusznie stwierdziła Pani Minister, że to nowa grypa powoduje taki wzrost zachorowań. Czy przypadkiem nie jest tak, że ludzie w tym roku częściej przychodzą na badania z lekkim katarkiem, bo “ktoś” wywołał panikę? Czy przypadkiem nie jest tak, że ludzie są wręcz rejestrowani, gdy są chorzy na grypę… Ja jeszcze nigdy w swojej prawie 5-letniej karierze studenckiej nie spotkałam się z pytaniem “Czy te osoby, których dziś nie ma są chore na grypę? Musimy to wpisać do raportu”. A dziś nas o to zapytano. Czy jedynym powodem takiego wzrostu zachorowań jest nowa grypa?


Zdjęcie Łukasza Praskiego (III miejsce):
Zdjęcia, które budziły duże emocje na wernisażu:




krainie Chopina” dnia 30 sierpnia 2009 roku.
Serdecznie zapraszamy na najbliższe koncerty w ramach V Letniego Festiwalu Muzycznego „W krainie Chopina”. 23 sierpnia odbędą się cztery koncerty w: Niepokalanowie, Błoniu, Borzęcinie, Izabelinie.
i Dyrektorowi Artystycznemu, ale również Marcinowi, który rano wieszał ze mną plakaty informujące o tym wydarzeniu, Karolowi, który pomógł mi rozlewać żurek, Panu leśniczemu, Pani kierownik, pracownikowi muzeum – za pomoc i wsparcie, Pani kucharce (wiadomo za co:) i Antoniemu, który zapewne zajmuje się biurokracją. Osób, które pomagały jest więcej… dziękuje.
h oraz w Laskach